Générik Vapeur, zespół symbol Malty lat 90., otworzy tegoroczny festiwal uliczną paradą. Zapowiedź „Gazety Wyborczej”

fot. Klaudyna Schubert

Domykamy ten spektakl na miejscu, to wciąż żywy organizm. To spektakl, w którym w poetycki sposób staramy się opowiedzieć o tarciu generacji, symbolicznie żegnamy się w nim z tym, co stare, witamy z tym, co nowe. Jest to rytuał przejścia, w którym będziemy uczestniczyć wspólnie. Jako Générik Vapeur przyjechaliśmy tu w 15 osób, ale dołączyły do nas na miejscu 23 osoby – z Niemiec, z Rumunii. Spotykamy się przy tym spektaklu po raz pierwszy, ale nazywamy ich „członkami załogi”.  Jako teatr uliczny żywimy się wolnością. Dążenie do tego poczucia trzyma nas jako zespół i to poczucie staramy się wyzwolić w naszej publiczności. Pracowaliśmy razem w bardzo różnych miejscach: w Chinach, Ameryce Łacińskiej.

– opowiadała Caty Avram.

Jako Generik Vapeur też trwamy w pewnym procesie przekazywania naszej wiedzy i doświadczenia. W zespole są już młodsze pokolenia. Razem się zastanawiamy, co nam zostanie i co się wydarzy, kiedy już przekażemy to wszystko.

– wyznał Pierre Berthelot.

Przeczytaj całą relację „Gazety Wyborczej”.