„Rzeczpospolita” o trylogii belgijskiej Luka Percevala

fot. Maciej Zakrzewski

Hasłem trylogii „Cały smutek Belgii” w reżyserii Luka Percevala może być wielość: wielojęzyczność, wieloetniczność, wielokulturowość. Również wielość emocji. Część widzów była poruszona tematem, część zachwycona i zaskoczona formą (jej prostotą i interpretacyjnym skomplikowaniem jednocześnie), część zmęczona lub wręcz oburzona. Siedząca obok nas osoba szeptała do sąsiada, że nie lubi teatru, który na siłę wzbudza poczucie winy, wymusza negatywne uczucia, próbuje doprowadzić do płaczu.

– pisze Zuzanna Kluszczyńska i Adrianna Łakomiak.

Przeczytaj recenzję