We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue without changing your settings,
we'll assume that you are happy to receive all cookies on the website. Learn more about out privacy policy

Close
photo Aneta Czarnocka-Kanik and Maciej Kanik
Galleryphoto Aneta Czarnocka-Kanik and Maciej Kanik
  • Double Trouble, czyli „podwójne kłopoty”, to duet muzyczno-ruchowy tworzony przez rodzeństwo: basistę i kompozytora Marcina Bożka oraz tancerkę, performerkę i choreografkę Aleksandrę Bożek-Muszyńską. Duet powstał w 2015 roku i jego celem jest swobodna improwizacja. Artyści improwizowali wspólnie zarówno w przestrzeniach zamkniętych, jak i otwartych (m.in. w CK Agora, w ramach wrocławskiego festiwalu Art of Improvisation; w Galerii Pionova w Gdańsku; w Teatrze Boto w Sopocie czy na placu Kaszubskim w Gdyni).

    NIE DO ZOBACZENIA PO RAZ DRUGI – MALTAŃSKIE IMPROWIZACJE

    W tym roku na scenie na placu Wolności planowaliśmy cykl improwizacji muzycznych, aktorskich, tanecznych i ich kombinacje. Trzy projekty zaprezentujemy w ramach nowego programu: warszawski Klub Komediowy wystąpi w siedzibie Fundacji Malta w sierpniu, a w lipcu Aleksandra Bożek-Muszyńska i Krystyna „Lama” Szydłowska będą improwizować na podwórkach Śródki, Chwaliszewa, Jeżyc i Łazarza. Będziemy patrzeć, jak improwizatorki i improwizatorzy na naszych oczach – z tego, co ich otacza – konstruują nową rzeczywistość, zakrzywiają znaczenia, żonglują pojęciami, potykają się i te potknięcia wykorzystują, zamieniają na inspiracje.

    Sztuka improwizacji jest magnetyczna dla obserwatora, ponieważ zawiera w sobie ogromną dawkę uczciwości, jest transparentna, bezwstydna, niewyrachowana. Artystki i artyści odsłaniają własny proces twórczy i przystają na jego ocenę – bo widzowie przecież do takiej oceny mają prawo. Podtrzymują w sobie stan niepewności, braku bezpieczeństwa, akceptują i absorbują inspiracje bez przygotowania. Nie jest to przejawem masochizmu. Taki dyskomfort jest konieczny, by skutecznie poszukiwać, poznawać, odkrywać. Tam gdzie stagnacja, bezpieczeństwo, rutyna, tam nie ma rozwoju ani improwizacji. Tam gdzie akceptacja, współpraca, intuicja, odwaga, tam czysty proces twórczy. A prócz niego: zastrzyk adrenaliny, radość, zabawa, często śmiech – pozytywny efekt uboczny. W czasach skrojonych pod zbadane zapotrzebowanie gotowych na sprzedaż produktów takie intuicyjne działanie przyciąga i fascynuje.

    Wszystko, co się stanie w ramach maltańskich improwizacji, będzie niepowtarzalne, premierowe i wszyscy widzowie będą mogli poczuć się wyjątkowo. Festiwale oferują zazwyczaj wydarzenia przepróbowane, obejrzane, wyselekcjonowane. Malta proponuje wysokiej jakości efemeryczne ryzyko i aż szkoda byłoby je pominąć.