Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

19 - 28/06/2020

Performance Army of Love na placu Wolności / fot. Klaudyna Schubert
GaleriaPerformance Army of Love na placu Wolności / fot. Klaudyna Schubert

Kolejny dzień festiwalu rozpoczęliśmy rozgrzewką Tai Chi na placu Wolności i warsztatami ze Stereo 48. Selekcję gier, które alternatywnie podchodzą do eksploracji motywu konfliktu oraz dynamiki jego rozwiązywania, od dzisiaj możemy oglądać w Galerii CZUBEK podczas wystawy Robot Gentleman Konflikty.

Army of Love przeprowadziło rekrutację do swojej Armii Miłości. Sensualne ćwiczenia pozwoliły uczestnikom, uczestniczkom i wszystkim obserwującym na moment zatrzymać oddech. W Starej Rzeźni chiński reżyser Li Ran zaprezentował filmy Individual and Collective, Garden and Wilderness. Wieczorem na plenerowej scenie polscy celebryci lat 60.: Roman Polański, Krzysztof Komeda, Marek Hłasko – od wódki w SPATiF-ie do Hollywood, od marzeń o karierze muzycznej do okrutnej zbrodni w jednoosobowym spektaklu Kalifornia Nieśmiertelni.

Na półmetku festiwalu propokojowe warsztaty dla młodych aktywistek i aktywistów poprowadziła Magdalena Chustecka. Grupa Sprostowanie zorganizowała dla nas również spacer do Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego oraz wykład performatywny Cristiny Ferreiry o znaczeniu tożsamości (między)narodowej.

Dzisiejsze spektakle Zwierzęta Strefy WolnoSłowej i Obiecana Ziemia Obiecana Polskiego Teatru Tańca były okazją do refleksji nad przeszłością i przyszłością człowieka jako gatunku. Podczas akcji performatywnej Army of Love zrekrutowała nas w swoje szeregi, w których możemy dzielić się miłością i szacunkiem z wszystkimi osobami, którzy ich potrzebują. Alice Joana Gonçalves spektaklem The Foxes próbowała odpowiedzieć na pytanie, co pojawia się, gdy rozum zasypia i nieodparcie kierują nami instynkty?

Generator Malta zgodnie z tradycją zabrał nas na Koronę Poznania. Wyjątkowo, w tym roku z najwyższych szczytów Poznania mogliśmy podziwiać zachód słońca!