Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

18 - 29/06/2021

Galeria

Pojęcie demokracji odnosi się do politycznego ustroju, który w obecnych czasach jest uznawany za cel dążeń większości państw. Stwierdzenie w artykule 2 Konstytucji RP: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, może być różnie rozumiane: jako określenie istniejącego stanu państwa polskiego, jako określenie celu, do którego Rzeczpospolita Polska dąży. Może też być nieaktualnym już określeniem stanu, pozbawionym istotnych cech demokratycznego państwa prawa.

Cechy demokratycznego państwa prawa łączy się przede wszystkim z potrzebą ochrony praw człowieka. Ochrona ta została wyrażona w sposób aktualny do dzisiaj w Deklaracji praw człowieka i obywatela, uchwalonej 26 sierpnia 1789 roku w Paryżu. Można dziś stwierdzić, że zawarte w tym akcie treści były wzorcem dla nowoczesnych ustaw zasadniczych, a także dla Powszechnej deklaracji praw człowieka, przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 10 grudnia 1948 roku. Wyrażone w tych aktach wartości stanowią fundament demokratycznego państwa prawa. Do wartości tych należy przyrodzona i niezbywalna godność człowieka i oparte na niej przede wszystkim takie wartości jak wolność i równość. Trafnie ujmuje ten fundament artykuł 30 Konstytucji RP. Zgodnie z nim władza publiczna jest zobowiązana do ochrony godności, a tym samym z wynikających z niej wolności i praw człowieka i obywatela.

Wolność człowieka jest uważana często za najważniejszą wartość. Państwo demokratyczne, zapewniając obywatelom wolność, musi gwarantować ochronę swobód obywatelskich zarówno ze strony organów władzy, jak i innych obywateli. Wolność obywateli, tzn. wolność od czegoś i wolność do czegoś, może być ograniczona tylko, gdy jest to niezbędne dla ochrony praw innych osób lub dobra wspólnego. Wszystkie zachowania człowieka, które nie są przez prawo zakazane, są dozwolone. Władza może działać tylko na podstawie prawa i w granicach określonych przez prawo.

Od 1989 roku jesteśmy wolni. Sami decydujemy o swoim losie. Nie można jednak pominąć aspektu wolności, na który zwrócił uwagę ksiądz Józef Tischner, mówiąc o „nieszczęsnym darze wolności”. Niektórzy mówią o „ucieczce od wolności”. Ta tak oczekiwana wolność jest przez niektórych traktowana jako „nieszczęsny dar”. Życie w wolności wymaga mentalnego przygotowania. Trzeba się nauczyć życia w wolności. Zapominamy często, że wolność musi być zawsze łączona z odpowiedzialnością. To nie wolność jest nieszczęsnym darem. Dla wielu takim nieszczęsnym darem jest łącząca się z wolnością odpowiedzialność. Ucieka się nie od wolności, tylko od odpowiedzialności. Taka postawa prowadzi do rezygnacji z tych obszarów wolności, które wymagają odwagi, zaangażowania w obronę pełnej wolności, gdy jest ona naruszana szczególnie przez władzę. Nie tylko władza jest winna ograniczaniu wolności. Często my, obywatele, wspieramy władzę w takich ograniczeniach. Mamy obecnie wyraźny dowód na to, gdy niestety większość obywateli nie protestuje przeciw, a nawet niektórzy w pełni wspierają drastyczne naruszanie wolności człowieczej na terenie naszego państwa w stosunku do uchodźców i mniejszości narodowej albo homoseksualnej. Naruszana jest wolność przez działania władzy ograniczającej wolność dostępu do informacji. Opanowanie przez rządzącą partię znacznej większości mediów jest takim ograniczeniem. Brutalny atak na wolność informacji przejawia się w wyłączeniu części terytorium z dostępu dla dziennikarzy i organizacji obywatelskich. Te występujące coraz częściej zjawiska stoją w skrajnej sprzeczności z artykułem 2 i innymi przepisami konstytucji.

Wszyscy muszą być równi w swojej wolności i w swoich prawach chroniących ich wolność i określających ich obowiązki w stosunku do dobra wspólnego. O równości stanowi wyraźnie artykuł 32 ustęp 1 konstytucji. stanowiąc:
Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczną. Niezwykle ważne dla prawidłowo funkcjonującego demokratycznego państwa prawa jest zagwarantowanie równości odnoszącej się do możliwości aktywnego udziału w życiu społecznym zależnej tylko od indywidualnych cech danej osoby. Niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa jest różnicowanie w dostępności do określonych funkcji w życiu społecznym ze względu na płeć, rasę, przynależność do grupy narodowościowej, odrębności seksualnej lub inne tego typu przyczyny. Konstytucja w artykule 32 ustęp 2 zakazuje wszystkich przejawów dyskryminacji. Dotyczy to np. tolerowania przez władze dyskryminacji grup osób mających nienormatywną orientację seksualną. Ograniczenia nie mogą odnosić się do praw związanych z godnością człowieka, która – zgodnie z artykułem 30 konstytucji – jest „przyrodzona i niezbywalna”.

Zabezpieczenie funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego wymaga zbudowania ustroju państwa na zasadzie podziału władz na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Władza sądownicza musi być wyraźnie wyodrębniona od pozostałych, stoi bowiem na straży przestrzegania podstawowych zasad zawartych w konstytucji i zgodnych z nią przepisów zawartych w ustawach. Naruszanie zasady podziału władzy, szczególnie w zakresie ingerencji przez władze ustawodawczą lub wykonawczą w obszar zastrzeżonym dla władzy sądowniczej, prowadzi do zrujnowania fundamentu demokracji i uniemożliwia kontrolę przestrzegania przede wszystkim praw obywatelskich. Zasada podziału władzy jest w Polsce wyraźnie naruszana. W szczególności brak jest w Polsce ukształtowanego – zgodnie z konstytucją – organu kontrolującego władzę ustawodawczą, a więc Trybunału Konstytucyjnego. Funkcjonujący dzisiaj tzw. Trybunał Konstytucyjny jest kpiną z tego tak ważnego dla demokracji organu. Powoduje to możliwość stanowienia przez Sejm ustaw ograniczających władzę sądowniczą, szczególnie w zakresie ochrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Na tym polu nastąpiło w ostatnim czasie istotne, groźne naruszenie zasady podziału władzy. Jeszcze groźniejsze są projekty dalszych tzw. reform wymiaru sprawiedliwości.

Trzeba też stwierdzić, że Sejm zatracił funkcję parlamentu państwa pluralistycznego charakteryzującego demokrację. Brak jest debaty grup politycznych nad korzystnymi dla państwa kierunkami polityki. Demokracja nie może być dyktaturą większości dopuszczającą uchwalanie ustaw bez żadnej debaty nad ich treścią. Posłowie nie mają często możliwości zapoznania się z projektami. Demokracja jest systemem dopuszczającym rządy większości, ale wymaga także uwzględnienia praw mniejszości.

Podsumowując, stwierdzam, że demokrację traktuje się jako fundamentalną metodę działania, która ma w najwyższym stopniu zabezpieczyć realizację w państwie podstawowych zasad odnoszących się do praw człowieka, a więc ochronę godności, jego wolności i równości. Ma zagwarantować także możliwie sprawne funkcjonowanie państwa. W Polsce mamy obecnie stan, który wskazuje, że od kilku lat odchodzimy – i to w znacznym stopniu – od zasad charakteryzujących demokrację. W ustroju tworzonym przez obecną władzę występują już dziś przeważająco cechy charakteryzujące system autorytarny. Władza nie czuje się związana z konstytucją, a w szczególności pomijany jest jej artykuł 2. Nie można dzisiaj uważać Rzeczypospolitej Polskiej za demokratyczne państwo prawa.