Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

27/06 — 03/07 2022

Galeria

Park Wieniawskiego od rana tętnił życiem. Zaczęliśmy od latania, wprawiając w ruch talerze, piłki i wszelkie inne przedmioty podczas warsztatów Latające obiekty. Dzieci uczyły się sztuki impro z Agnieszką Rogaczewską-Foryś i odkrywały świat wszechobecnych grzybów na warsztatach Halo, tu grzyb! Grupa Uskoki pracowała z uczestnikami nad stworzeniem radioodbiorników z czegobądź, a wieczorem nadawała audycję do parkowej potupajki. A podczas debaty Ulica jako scena Dariusz Kosiński, Przemysław Sadura i Hanna Mamzer rozmawiali o tym, jak zmienia się styl ulicznych protestów.

W Rodzinnym Ogrodzie Działkowym im. H. Dąbrowskiego odbył się finał trwającego od maja Kursu Miejskiego Relaksu. Zaprezentowany został grassrootowy zin, w którym zebrano wizualne, tekstowe i performatywne zapisy z dwumiesięcznych działań młodych artystów i aktywistów na terenie ROD. Prezentacji towarzyszyły akcje performatywne, które zachęcały do współdziałania i odkrywania tego wyjątkowego, jadalnego zakątka Poznania. Na uroczystym zakończeniu programu, uczestnicy podkreślali, jak ważne było dla nich to zielone, międzypokoleniowe spotkanie. Rodzinne Ogrody Działkowe uczą uważności i troski – dlatego aktywiści w swoich przemówieniach zachęcali do wyrażenia sprzeciwu wobec zagrożenia zabetonowaniem tej niezwykle ważnej części Poznania. Po części oficjalnej, na finał spotkania, zagrał zespół Tęskno – była to okazja do wzruszeń dzięki pięknym, lirycznym tekstom, a także przyjemnego, letniego, nostalgicznego odpłynięcia.

A potem muzyka poprowadziła nas znów do parku Wieniawskiego! Były taniec i skoki, słuchanie i leżenie, i wszelkie inne rozedrgane aktywności. We wczorajszej odsłonie Berlin – Poznań – Kijów wystąpiły zespoły Izzy and the Black Trees oraz girlsband Shyness! Wektory energii gubiły kierunki, szły ze sceny do publiczności, od publiczności wracały na scenę i rozlewały się na wszystkich uczestników. Był dym i była magia.