Używamy Cookies w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Dalesze korzystanie z tego serwisu oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Dowiedz się więcej o naszej polityce prywatności

Zamknij

21 - 30/06/2019

Priscila Rezende, fot. Luiza Palhales
GaleriaPriscila Rezende, fot. Luiza Palhales
  • „Gdzie mogłabym ukryć swój kształt?
    Gdzie mogłabym ukryć swoją skórę?
    Gdzie mogłabym ukryć swoje ciało i istnienie?
    I dlaczego miałabym je ukrywać?
    Oto pytania nierozłącznie związane z pewnymi uwarunkowaniami życia, ponieważ świat nie pozwala tym życiom zapomnieć, kim są.

    Na tym polu walki moje ciało staje się cieniem, zwierciadłem, echem tego świata. Więcej niż [kre]akcją. Więcej niż dziełem. Więcej niż sztuką. Oto sposób odkrycia, jak można [re]egzystować.

    Jako ciało, które niesie w sobie widoczne geograficzne i historyczne podziały, podczas festiwalu Malta interesuje mnie badanie relacji przynależności i braku przynależności, procesów wykluczenia – narzuconych lub nie, skategoryzowanych ciał – dryfujących lub nie. Moje ciało będzie spontanicznie dostępne, aby odzwierciedlić publiczności, jakie ciała akceptujemy, a jakie nie.

    Moje ciało i istnienie to nieuchronne nośniki niezliczonych znaków – wielu z nich wleczonych wbrew własnej woli.
    Dźwiganie tych znaków sprawia, że owo istnienie jest doświadczeniem nieustannej re-akcji.
    Chcę i potrzebuję dzielić się tym istnieniem takim, jakie jest.
    Coś więcej niż życzenie staje się koniecznością. Potrzebą, by nie przygasać. Potrzebą, by się nie udusić. Potrzebą bycia żywą.
    Moje ciało to opór, konfrontacja.
    Jest materiałem obecnym tam, gdzie nie pasuje. Jest niewidzialnością, która przemienia się we wszechobecny obraz dla odmiennych oczu. To niewypowiedziane słowa.
    Ciało to musi być, aby być obecnością, której nie chcemy, sceną, której nie chcemy oglądać, głosem, którego nie chcemy słyszeć, istnieniem, którego nie chcemy zaakceptować.
    Ciało to jest nośnikiem oczyszczenia. Ciało to jest wojenną machiną.

    Mój projekt na festiwalu Malta ma moje ciało, które jest wytyczone historycznym i geograficznym zapisem widocznym na zewnątrz i niemożliwym do wymazania, znajdującym się w przestrzeni, która mimo swoich szczelin działa jak miejsce odosobnienia. Inny może mnie widzieć, próbować mnie dosięgnąć (gdy jest to pożądane), ale jesteśmy od siebie odseparowani fizycznym i symbolicznym dystansem. I to właśnie ten dystans próbuję zakłócić, aby poszukać dla innego szczerej reakcji. Moje ciało niesie w sobie potwierdzenie naszych niezaprzeczalnych różnic i wzywa innego do reakcji na to ciało, do pokazania, co o nim sądzi.

    W tej przestrzeni moje ciało stawia innemu wyzwanie, aby odniósł się do tego ciała i jego obecności, sięgając poza terytorialne granice, poza widzialne i nie-widzialne obrzeża. Celem jest tu nawiązanie z innym dialogu, który może odpowiedzieć na następujące pytania:

    Na jakich ciałach nam zależy? Rzeczywistość i stan jakich ciał nas porusza? Ile warte jest ciało?”

    - Priscila Rezende
     

  • Priscila Rezende jako ciemnoskóra kobieta w Brazylii, a więc potomkini niewolników afrykańskich przywiezionych do Ameryki Południowej, stawia ciało w centrum swoich artystycznych zainteresowań. Na festiwal Malta przygotowała specjalny happening. Z jednej strony będzie on podejmował temat kolonializmu w Afryce i Ameryce Południowej, z drugiej strony poszerzy tę tematykę o doświadczenia uchodźctwa. Ciało może być uwikłane w wojnę. Priscila sprowokuje pytanie jakie ciała akceptujemy, jakich nie akceptujemy, w jaki sposób poprzez ciało możemy szukać wolności.